Trzask prask i po trzasku: Różnice pomiędzy wersjami

Z Technique.pl
Skocz do: nawigacja, szukaj
(Project Vinyl-NRS-Box-S3)
Linia 494: Linia 494:
 
https://www.project-audio.com/wp-content/uploads/2022/08/Vinyl-NRS-Box-S3-EN.pdf
 
https://www.project-audio.com/wp-content/uploads/2022/08/Vinyl-NRS-Box-S3-EN.pdf
  
==Zakończenie==
+
=Zakończenie=
  
 
Podsumowując: z opisu wynika że mamy algorytm podobny do DART tylko 30 lat młodszy zamknięty w skrzynce podobnej do SAE tylko 40 lat młodszej.
 
Podsumowując: z opisu wynika że mamy algorytm podobny do DART tylko 30 lat młodszy zamknięty w skrzynce podobnej do SAE tylko 40 lat młodszej.

Wersja z 10:52, 7 lut 2026

Wstęp historyczny

Moje przygody z winylami powoli zbliżają się do kolejnej okrągłej różnicy. Przychodzą mi do głowy kolejne refleksje i nakłaniają do kolejnych uogólnień czy podsumowań. Tak to już jest, że immanentną cechą płyty winylowej są trzaski wywołane rysami, ale także brudem panującym w fabrykach. W moim przypadku winylowego weterana dodatkowo pozostał pewna trauma związana z kolekcjonowaniem płyt w latach 60-tych. Jak wiadomo, celem zasadniczym była możliwość słuchania płyt "zachodnich" wobec powiedzmy to oględnie skromnej oferty ówczesnej radiofonii. Nie mniej płyty pojawiały się ale jak się już pojawiły to ich liczba odniesiona do liczby chętnych do słuchania była bardzo skromna. Płyty były więc wysłuchiwane do upadłego krążyły bowiem drogą wymiany między poszczególnymi winylowcami. Winylowcy zresztą tworzyli mały krąg w porównaniu do fonoamatorów których od czasu pojawienia się tanich szpulowców było całkiem sporo. To oznaczało, że przeciętna płyta jak nam trafiał do rąk był bardziej lub mniej, jak to mawiano, "złojona". I to wrażenie oczekiwania na trzask lub przeskok towarzyszy winylowcom starej daty podobnie jak oczekiwanie na nieznośny ból towarzyszyło wtedy zasiadaniu na fotelu dentystycznym. Przypominam przy okazji że stomatologów wówczas nie było przybyli do Polski później...

To dlatego część z nas zafascynował się płytami CD które zaczęły się pojawiać na rynku.

Rzecz jasna starym fanatykom zależało wówczas na posłuchaniu ulubionych płyt w pełnej okazałości technicznej czyli bez trzasków i bez oczekiwania na trzaski.

Płyty CD dawały taką nadzieję....

Skąd się wzięły własne CD

Wydawaniu płyt CD towarzyszyły i nadal towarzyszą pewne patologie.

Dla rozwinięcia zagadnienia trzeb jeszcze odrobine tła z epoki. No właśnie kiedy płyty CD zawitały do Polski ? No to może najpierw kiedy zawitały w ogóle ? Ja pierwsze wzmianki znalazłem w czasopismach branżowych w roku 1978, ale można umownie uogólnić że CD to lat 80-te. Kiedy technologia trochę już okrzepła zaczęło się okazywać, że za łatwością produkcji płyt nie nadąża gorączka twórca autorów muzyki. Stworzyło to konieczność wznawiania na CD dobrze już znanego z płyt winylowych repertuaru. I tak nowi użytkownicy przenosili stopniowo swoje zbiory na inny nośnik co otworzyło szeroki strumień kasy dla płytowych wytwórni.

Jednocześnie rynek zaczynał się odrywać od klasycznych torów ekonomicznych i zaczęło dominować "pozycjonowanie cenowe" produktów.

Przypominam, że CD konkurowało wówczas z kasetą magnetofonową (typu Compact) Wyprodukowanie kasety było wielokrotnie droższe niż wyprodukowanie CD, ale w sklepie płyta CD była wielokrotnie droższa od kasety.

Łowcy kasy mieli na początku obawy że mała płyta 15x12 cm może być podejrzliwie traktowana przez nabywców bo taki mały przedmiot za tyle pieniędzy... Pierwsze dostępne w Polsce CD były pakowane w pudełka o wymiarach około 15x30cm aby wyglądały dostojniej i czyniły rozstanie się z kasą mniej bolesnym. Powtarzało się to potem wielokrotnie np. przy pakowaniu procesorów do PC w pudła o objętości kilku litrów.

Tak czy inaczej pierwsze Cd w Polsce pochodziły z prywatnego importu i nie występowały jako powszechne zjawisko.

Jeśli chodzi o sam sposób wznawiania płyt winylowych na CD, to szybko pojawiło się zjawisko drenażu kieszeni bowiem:

Na początku wznawiano płyty 1:1 często pozostawiając oryginalną okładkę zmniejszoną z wielkości Lp 32x32 cm (około) do rozmiaru 12x12 cm, co bardzo sprawnie czyniło ją nieczytelną.

W kolejnym kroku zaczęto na CD mieszczące z założenia 74 min pakować tyle muzyki ile się tylko da i tak pojawiły się wersje 2 in 1 przy czym zdarzało się, że niekoniecznie to 2 chciało się zmieścić na tym 1

Pojawiła się też metoda skutecznie drenująca kieszenie fanów czyli Bonus Tracks, która jest skutecznie stosowana do dziś, a nawet zagościła na winylach.

Z oczywistych względów nie udało się wznowić wszystkiego na raz, a kolejność pojawiania się płyt dla kolekcjonerów zbierających kompletami (czyli wszystkie płyty jednego wykonawcy) stanowiło to pewien ból.

Kilka przykładów z zakresu popularnych płyt, proszę bardzo.

  • Jimi Hendrix Rainbow Bridge
  • King Crimson Earthbound
  • King crimson USA
  • Rolling Stones Metamorphosis

Bywało też tak, że pierwsze wydania płyt CD pojawiały się jedynie w Japonii lub Korei co skutecznie windowało ich ceny...

dla przykładu:

Dawnymi czasy kolega pożyczył mi biografię Johna Coltrana pt "Chasin' The Trane". W ksiażce tej była dyskografia artysty, którą niemałym wysiłkiem przepisałem sobie ręcznie. W tej to dyskografii była wykazana płyta Gdzie grają raze John Coltrane i Cecil Taylor. W rzeczywistości była to płyta Cecila Taylora... więcej szczegółów w linku zewnętrznym

https://en.wikipedia.org/wiki/Stereo_Drive

Prawdę mówiąc to nie bardzo wierzyliśmy w istnienie tej płyty, a wto że jej kiedyś posłuchamy tym bardziej.

No ale los jet przewrotny :)

W roku 1991 byłem na chwile w Japonii. Mieszkałem w hotelu w Tokio. Okazało się że na parterze zamiast knajpy przewrotni Japończycy robili sklep z płytami. Poszedłem z ciekawości i zakupiłem sobie Coltrane Time wydany na CD prze Toshibę :)

Oczywiście dziś płyta jest dostępna także jako analog.

Te wszystkie okoliczności wymusiły niejako na kolekcjonerach konieczność podejmowania prób samodzielnego tworzenia płyt CD, najpierw przy pomocy nagrywarek stacjonarnych (ten dział pominę), a potem cały proceder przeniósł się na PC-ty PC dawało możliwości tworzenia własnych płyt, także z taśm archiwalnych, ale póki co skupmy się na przegrywaniu winyli na CD. Płyta winylowa musiał być najpierw "wyripowana" czyli uzyskać format wave na komputerze, a dalej można już ją było edytować dowolnie i pojawiła się pokusa poprawiania dźwięku czyli usuwania trzasków czy przeskoków.

Zaczęło się też pojawiać pierwsze oprogramowanie mające za cel generalnie "czyszczenie nagrań".

Mnie udało się przypadkiem znaleźć artykuł na temat takiego programu w jednym z branżowych czasopism.

Nie pisze jakiego, bo po prostu nie pamiętam, ale mam jednocześnie przekonanie, że leży gdzieś w domowym bałaganie i prędzej czy później się odnajdzie i być może posłuży do rozwinięcia tematu.

Czy ten temat jest aktualny w roku 2026 ? Myślę, że tak.

  • Po pierwsze nadal sporo Płyt Winylowych nie zostało wznowione na kompaktach są to rzeczy mocno niszowe np płyty Sun Ra Arkestra.

To dobry przykład bowiem pierwsze CD tego artysty, jakie się pojawiły to był kanon 3-ch płyt z wytwórni ESP. Płyty wydano w Niemczech Zachodnich (było takie państwo) i były ewidentnie przegrywakmi z winyli. Skąd to wiadomo ano trzeszczały. Mijały lata i teraz te płyty powróciły jako winyle. Wytwórnia ESP powstała z popoiołów istnieje, ale jakaś dziwna luka pozwala wydawać wymienione wcześniej 3 płyty w Niemczech na wytwórniach typu

  • Magic Music
  • Happy Bird

Jedne mają okładki stylizowane na prawdziwy ESP inne stylizowane na wydane na samym początku CD, no niezła komedia. Ciekawe czy te winyle mają cały czas trzaski pochodzące od winyli matek z których powstały CD będące matkami nowego pokolenia winyli :)

  • Po drugie własne CD z taśm trzeba by je jakoś sensownie odszumić, co oczywiście nie jest usuwaniem trzasków, lecz zagadnieniem pokrewnym, które realizują zwykle te same programy komputerowe.

Trzaski w XXI wieku

W XXI wieku ale i pod koniec XX trzaski na płytach stały się jakby mniej dokuczliwe ponieważ zadziałało Prawo Wielkich Liczb Wcześnie ktoś kto miał kilkanaście płyt był już zbieraczem. Dla zaspokojenia potrzeb te płyty były młócone bez opamiętania a następnie zmieniały właściciela i nadal były młócone. Średni stan płyty był więc tragiczny. No, ale dostępność płyt stawała się coraz lepsza i wreszcie znikła żelazna kurtyna cenowa kolekcje zaczęły rosnąć. Kolekcje liczące po kilkaset czy nawet 1000+ płyt nie są jakąś egzotyczną rzadkością. Z tego statystycznie wynika, że po pierwszym okresie posiadania płyty słuchania jak częściej w celu przyswojenia zawartości płyta trafia na półkę stanowiąc okrągły przedmiot kolekcjonerski i może tak na półce postać kilka lat nietknięta. Tak czy inaczej płyty trzeszczące nadal występują co spowodowało, że winylowcy nadal chcieli by mieć urządzenie usuwające trzaski z analogów w czasie rzeczywistym...

Usuwanie trzasków

Oprogramowanie rodem z Gdańska

Jak to już wcześniej opisałem wobec braku wznowienia na CD niektórych płyt winylowych i pragnienie tworzenia własnych płyt to że wpadłem na program DART - PRO rodem z Gdańska było cennym doświadczeniem. Intensywnie korzystałem z tego systemu na przełomie wieków. Pewno jest gdzieś w szpargałach jego "instalka", ale podobnie jak czasopisma z jego opisem nie udało się dotąd zlokalizować...

Dart page -3.jpg

Ekran DART-1.jpg

Ekran wersji demo nowszej bo już na XP :), ale bez większego problemu hulającego na 10-ce

Ekran DART-2.jpg

Ekran demo z nieśmiertelnum Marszem Ślubnym Mendelsona

Ekran DART-autorzy.jpg

Chwała autorom tego programu. Uczy filozofii usuwania trzasków łatwo i skutecznie.

Miałem swojego czasu okres fascynacji tą techniką i spędziłem z programem sporo czasu...

Ponieważ nie udało się odszukać opisu programu o którym wspominałem wcześniej, dla pogłębienia tematu skorzystam z fragmentów recenzji autorstwa Read G. Burgan'a jaką można znaleźć w sieci.

Pozwoliłem sobie na kilka drobnych uwag które wyróżniłem kursywą

Do tej pory, chcąc usunąć trzaski, kliknięcia i inne szumy z płyt winylowych, istniało kilka możliwości.

Mogłeś użyć procesorów sprzętowych, takich jak Burwein/KLH Transient Noise Eliminator (jeśli taki znajdziesz!),

lub oprogramowania dla komputerów MAC, takiego jak to produkowane przez Digi Designs lub Sonic Solutions,

gdzie łatwo można było wydać od 10 000 do 25 000 dolarów lub więcej. Aż do teraz.

To teraz oznaczało rok z grubsza 1995 a więc ponad 30 lat temu.

Firma Tracer Technologies, Inc. z Dallastown w Pensylwanii wprowadziła nowe oprogramowanie na komputery PC, zaprojektowane w celu eliminacji szumów

związanych z nagraniami analogowymi – za ułamek ceny, która zazwyczaj wiąże się z cyfrowym oprogramowaniem do redukcji szumów.

Z punktu widzenia konsumenta program jest niedrogi, działa na powszechnie dostępnych komputerach PC i jest bardzo łatwy w obsłudze.

W praktyce, jeśli akceptujesz domyślne parametry przetwarzania, możesz rozpocząć przetwarzanie natychmiast po zainstalowaniu programu.

Nie daj się jednak zwieść niskiej cenie i łatwości obsługi. To profesjonalny produkt.

Jeśli poświęcisz czas na zapoznanie się ze wszystkimi jego funkcjami, znajdziesz w nim wszystkie narzędzia niezbędne do oczyszczenia naprawdę zaszumionego nagrania.

DART to bardzo skuteczny program.

DART został stworzony w Polsce przez zespół naukowców z Gdańska.

Jest on sprzedawany w tym kraju przez nową firmę o nazwie Tracer Technologies Inc., którą tworzą byli pracownicy działu sprzedaży i marketingu z Turtle Beach.

Według Jeffa Klinedinsta, Tracer Technologies koncentruje się na „wprowadzaniu innowacyjnych i nowych produktów na rynek światowy oraz umożliwieniu

im dostępu do kanałów dystrybucji, które zazwyczaj są dostępne tylko dla dużych i zamożnych firm”.

  • Jak dobrze działa ich pierwszy produkt?
  • Co jest potrzebne do jego uruchomienia?
  • Ile kosztuje?

Tracer Technologies wciąż poszukuje dealerów, którzy mogliby kupić jego produkt, ale można go kupić bezpośrednio u nich za 299 dolarów.

Kolejny akapit pokazuje jak silnie cofnęliśmy się w przeszłość.

Zainstalowałem DART na komputerze z procesorem 486 DX-50 (nie z podwojonym taktowaniem) z 16 MB pamięci RAM, kartą dźwiękową Turtle Beach Monterey i

dyskiem twardym SCSI o pojemności 1 GB, który był już przeznaczony do cyfrowych plików audio.

Nie miałem problemów z instalacją DART, a dwa dyski zajęły tylko około półtora megabajta miejsca na moim dysku twardym – przyjemne doświadczenie,

biorąc pod uwagę, że większość programów Windows zajmuje 20 megabajtów lub więcej.

Nagrywanie jest proste.

Po kliknięciu menu nagrywania pojawia się ekran z elementami sterującymi emulującymi magnetofon kasetowy (przewijanie do tyłu, zatrzymywanie, przewijanie do przodu, odtwarzanie, nagrywanie i pauza).

Dodatkowo znajduje się tam „wskaźnik wysterowania” w postaci wykresu słupkowego reprezentujący lewy i prawy kanał w decybelach. Nagrywanie w DART-ie jest tak proste, jak nagrywanie na analogowym magnetofonie kasetowym.

Po zakończeniu nagrywania DART zapyta, czy chcesz „zarejestrować” nagranie. Oznacza to, że chce utworzyć kopię roboczą.

Za każdym razem, gdy program przetwarza plik dźwiękowy, tworzy kolejne kopie robocze.

Te pliki mnożą się na dysku w sposób dość szybki, ale przy dzisiejszych dyskach nie ma to żadnego znaczenia. Natomiast łatwo się potem w tym pogubić bo nie za bardzo użytkownik pamięta która wersja jest która… Warto więc czytelnie je opisywać, a nieudane eksperymenty od razu usuwać.

DART przechowuje szczegółowe informacje o konkretnych zmianach w przetwarzaniu pliku dźwiękowego, w tym liczbę interwencji i konkretne ustawienia komponentów redukcji szumów.

Możesz uzyskać dostęp do tych informacji w dowolnym momencie, klikając ikonę informacji.

Uznałem tę funkcję za szczególnie przydatną po tym, jak wykonałem pół tuzina różnych prób przetwarzania i nie mogłem już dokładnie pamiętać, co zrobiłem z każdym plikiem dźwiękowym.

DART wykorzystuje trzy narzędzia do usuwania szumów analogowych.

Dla osób pracujących z płytami gramofonowymi najważniejszy jest moduł „outlier”, który wykrywa i usuwa zakłócenia impulsowe, tj. trzaski, kliknięcia i trzaski.

Po wykryciu zakłócenia impulsowego moduł usuwa go i zastępuje próbką dźwięku pobraną z obszaru bezpośrednio sąsiadującego z szumem.

Należy zauważyć, że DART ma dwa ogólne ustawienia dla swojego procesora odstającego: „Muzyka” oraz „Muzyka i mowa”.

Ponieważ głos ludzki jest zdolny do generowania impulsów energii, które przypominają zakłócenia impulsowe, DART oferuje drugie ustawienie, które uwzględnia ten czynnik.

Ponieważ przetwarzałem materiał programowy z mową, użyłem tego ustawienia.

Z natury rzeczy to ustawienie jest mniej agresywne niż ustawienie „Muzyka” i pozostawia więcej szumu.

Jeśli się o tym nie pamięta to nagrany głos ludzki może zacząć brzmieć podejrzanie nieprzyjemnie. Wystarczy jedna próba w każdej opcji i łatwo usłyszy się co ma na myśli czyli „jest różnica”

Próg detekcji „wartości odstającej” można ustawić w zakresie od 3,0 do 10,0. Jeśli zakres jest ustawiony zbyt nisko, może stać się zbyt czuły i eliminować rzeczywisty materiał dźwiękowy.

Jeśli jest ustawiony zbyt wysoko, może stać się zbyt nieczuły i pomijać drobne zakłócenia.

Dostosowując ustawienie progu, można eksperymentować z różnymi ustawieniami i znaleźć takie, które jest odpowiednie dla szumu i materiału w konkretnym źródle audio,

które jest aktualnie obrabiany. Można również ponownie uruchomić „wartość odstającą” na wcześniej przetworzonym materiale, używając nowego ustawienia lub po prostu zachowując oryginalne.

Jest to odpowiednik przepuszczania materiału przez serię kaskadowych filtrów.

Tak właśnie powstają kolejne wersje które powodują ze się użytkownik gubi.

Jeśli chcesz, DART utworzy plik porównawczy, w którym odejmie przetworzony plik dźwiękowy od oryginału.

W ten sposób powstanie plik zawierający cały szum impulsowy usunięty z oryginalnego pliku dźwiękowego.

Po co Ci taki plik? Daje Ci to możliwość usłyszenia na własne uszy, co DART usunął. Jeśli wybrał jakiś fragment nagrania, to usłyszysz go tutaj.

W wielu przypadkach filtr Outlier może być wszystkim, czego potrzebujesz.

Jednak DART ma dwa inne mechanizmy redukcji/odtwarzania szumów.

Współczynnik wygładzania to „specjalna adaptacyjna wersja urządzenia znanego jako filtr Kalmana”. (Cytat z instrukcji DART)

Można go ustawić w zakresie od 0,0 do 2,0. Zaleca się jego użycie podczas pierwszego przejścia z filtrem Outlier.

DART zawiera również współczynnik postfiltracji, zaprojektowany do radzenia sobie z szumem szerokopasmowym, w tym szumem taśmy i zwykłym szumem „powierzchni płyty”.

Został on zaprojektowany w celu tłumienia szumów w cichszych fragmentach nagrania bez wpływu na głośniejsze fragmenty. Jego zakres można regulować od 0,0 do 2,0.

Kiedy otrzymałem DART, pracowałem nad projektem przeniesienia nagrań solowych fortepianów z lat 50. XX wieku do formatu cyfrowego.

Korzystając z DART, udało mi się usunąć około 95% trzasków, kliknięć i towarzyszących im szumów. W obszarach pliku dźwiękowego,

w których muzyka była najgłośniejsza, program przepuszczał kilka głośnych trzasków. Jest to zrozumiałe z dwóch powodów:

  • po pierwsze, sama natura materiału – muzyki fortepianowej – dostarcza treści, która sama w sobie jest impulsywna i dlatego naśladuje ten impulsywny szum, który oprogramowanie ma usuwać.
  • po drugie, materiał programu był tak głośny, że skutecznie maskował szum. Ludzkie ucho mogło go usłyszeć, ale oprogramowanie nie.

DART zawiera inne przydatne narzędzia, takie jak skalowanie, maksymalizacja, wyciszanie, odwracanie oraz filtrowanie, w tym filtr dolnoprzepustowy, górnoprzepustowy, pasmowy i wycinający. Skalowanie i maksymalizacja pozwalają dostosować poziom sygnału, wyciszanie usuwa część sygnału, a odwracanie pozwala odtworzyć plik dźwiękowy (lub jego część) od tyłu.

Od tyłu? Tak, od tyłu.

Dlaczego? Czasami charakter nagranego materiału jest taki, że osoba używająca programu może łatwiej odróżnić szum impulsowy od materiału dźwiękowego, przetwarzając go od tyłu.

Właściwie to miły gest. Tylko nie zapomnij odwrócić materiału po zakończeniu!

Filtry działają praktycznie tak samo, jak ich sprzętowe odpowiedniki.

  • Filtr dolnoprzepustowy usuwa materiał o wysokiej częstotliwości, przepuszczając jednocześnie materiał o niskiej częstotliwości.
  • Filtr górnoprzepustowy usuwa materiał o niskiej częstotliwości, przepuszczając jednocześnie wysokie częstotliwości.
  • Filtr pasmowo-przepustowy pozwala na jednoczesne oddziaływanie na wysokie i niskie częstotliwości.

W efekcie te trzy filtry zapewniają funkcję półkową, która pozwala wybrać częstotliwość (lub częstotliwości) i ustawić poziom tłumienia na oktawę.

  • Filtr Notch pozwala na usuwanie częstotliwości z bardzo wąskiego pasma – najczęstszym przykładem jest szum 50 Hz. Chociaż można ustawić częstotliwość i głębokość filtru Notch, nie można ustawić jego szerokości.

DART zawiera również graficzny korektor z 8 pasmami. Choć jest to wystarczające, jest to w zasadzie urządzenie do tłumienia częstotliwości.

Przydałby się korektor, który działałby jak jego sprzętowy odpowiednik, ze standardową pozycją środkową, umożliwiającą podbijanie lub tłumienie częstotliwości w razie potrzeby.

Kilka zastrzeżeń.

  • DART nie jest odpowiedzią na wszystkie Twoje potrzeby w zakresie redukcji i eliminacji szumów.
  • Żaden produkt nie jest, nawet ten cyfrowy.
  • Potraktuj go jako kolejne narzędzie w Twoim arsenale broni do usuwania szumów i poprawy jakości dźwięku.

Nie zamierzam rezygnować z mojego Aphex 250 Aural Exciter ani Alesis Quadraverb Plus, nawet jeśli to urządzenia analogowe.

DART również nie jest cudownym rozwiązaniem.

Jeśli szukasz programu, w którym wystarczy nacisnąć przycisk, a cały szum zostanie magicznie wyeliminowany, szukaj dalej.

Ale jeśli jesteś gotów poświęcić czas na opanowanie wszystkich narzędzi DART i poświęcić znaczną ilość czasu na ich zastosowanie, możesz zamienić bardzo zaszumiony plik dźwiękowy w akceptowalnie oczyszczony.

Jeśli chcesz prowadzić pełnowymiarową cyfrową produkcję audio, będziesz potrzebować czegoś więcej niż oferuje DART.

Możliwości wyciszania, płynnego przejścia, miksowania wielościeżkowego itp. Dobry, wszechstronny pakiet cyfrowy na początek zawierałby DART firmy Tracer Technologies oraz pakiet SAW i SAW Utilities firmy Innovative Quality Software.

Za cenę poniżej 1000 dolarów możesz mieć cyfrowe narzędzia audio, które do tej pory kosztowałyby od 10 000 do 20 000 dolarów.

Cyfrowe audio nie jest już dostępne wyłącznie dla zamożnych stacji radiowych i studiów produkcyjnych.

Ostatecznie, DART to niesamowity produkt. Jest szybki.

Chociaż rzeczywista prędkość działania zależy od komputera, na którym jest uruchomiony, zauważyłem, że średnio zajmował on nieco ponad 5 razy więcej czasu niż długość przetwarzanego pliku dźwiękowego.

Wiele droższych systemów programowych zajmuje znacznie więcej czasu.

Czy usunie każdy ślad szumu z Twoich najgorszych nagrań analogowych? Prawdopodobnie nie. I mało prawdopodobne, aby jakikolwiek inny produkt to zrobił.

Za swoją skromną cenę oferuje niezwykle skuteczne narzędzia do redukcji niemal wszystkich zakłóceń związanych z płytami gramofonowymi i innymi nagraniami analogowymi.

Jest łatwy w użyciu i spełnia swoje zadanie.

Jeśli chcesz usunąć zakłócenia z nagrań analogowych, prawdopodobnie nie znajdziesz lepszego produktu w cenie nawet zbliżonej do DART.

SAE 5000 A

Jakby się przyjrzeć uważnie tematowi to zachciankę likwidacji trzasków można było spełnić już pod koniec lat 70-tych Od roku 1978 (to znamienny rok, w którym pierwszy raz natknąłem się na CD o czym wspominałem wcześniej) występuje urządzenie

SAE 5000A-1-con.jpg

źródło: ebay

SAE 5000A Impulse Noise Reduction System

Dla ścisłości to urządzenie jest rozwinięciem SAE 5000 i różni się od niego jedynie niuansami

SAE 5000.jpg

źródło: Hi Fi Engine

Wedle najkrótszego opisu :

Układ usuwania zakłóceń impulsowych zaczyna działać tam, gdzie inne układy przestają Układ zaprojektowano do usuwania trzasków i przeskoków (zakłóceń impulsowych), które są charakterystyczne dla płyt gramofonowych. SAE 5000A czyni słuchalnymi wiele płyt które bez niego byłyby w słuchaniu nieprzyjemnie irytujące z powodu głośnych zakłóceń impulsowych (trzasków). Urządzenie realizuje to zadanie bez ograniczania pasma i bez wpływu na dynamikę.

Podstawowe dane techniczne:

  • Ilość kanałów : 2
  • Sygnał wyjściowy: 2.5V (9V max)
  • Pasmo przenoszenie: 20Hz to 20kHz
  • Odstęp od szumów: 90dB
  • Całkowite zniekształcenia harmoniczne THD: 0.1%
  • Wymiary w calach: 10.75 x 3 x 9.25 inches
  • Waga: 8lbs
  • Rok pojawienia się: 1978

Nasze urządzenie od tyłu wygląda tak:

SAE 5000A-1-con-tyl-2.jpg

To zacne urządzenie nadal występuje na rynku wtórnym, występuje obficie, ale mam na myśli rynek amerykański. Urządzenia robione dla Europy są egzotyczne i taki jest właśnie mój egzemplarz.

Wygląda tak:

Moj egz -1.jpg

Moj egz -3.jpg

Niepozorną ale ważna różnicę stanowi ten napis

Moj egz -2.jpg

Tak urządzenie jest przystosowane do napięcia europejskiego, ale jest przystosowane pozornie

Nie ma tu przełącznika wyboru napięcia tylko transformator zasilający podłączony jest przez opornik...

Jak stwierdził mój Kolega Ekspert, cytuję:

Jeśli dobrze pamiętam to niby było na 220, ale metodą wielkiej grzałki (opornika) co jest takim amerykańskim pójściem na skróty typu "fuck it" i nie jest dobre :) załatwiło okoliczne elektrolity na amen. Znaczy można to włączyć bezkarnie, nie wiem, na 10 minut a potem zacznie hulać szybka degradacja. Szybka pojęcie względne, pewnie wytrzyma wiele dni no, ale w kontekście normalnego stosowania to jest nic.

W najlepszym wypadku urządzenie przestanie poprawnie działać w najgorszym spali nam chałupę...

Generalnie takie postępowanie nosi cechy głębokiego lekceważenia zamorskich klientów no cóż...America First Ciekawe czy w przypadku innych poważniejszych sprzętów też to obowiązuje.

Sae 5000 sch-1.jpg

5000A page-3-4.jpg

Instrukcja Obsługi SAE 5000 A

Project Vinyl-NRS-Box-S3

Zawsze mam obiekcje wobec pisania o sprzętach, które aktualnie są w sprzedaży bowiem

  • z jednej strony jest to ryzyko pomawiania o lobbing
  • z drugiej strony narażanie się w przypadku kiedy opis byłby mało korzystny dla produktu.

Dlatego ta cześć będzie miał charakter czysto informacyjny sporządzony wyłącznie w oparciu o dane producenta ewentualnie w oparciu o oficjalne recenzje produktu.

Vinyl-NRS-Box-S3-Black-1024x576 con-1.jpg

Poniżej opis produktu według strony producenta przełożony na polski. Generalnie większość opisów od Polski po Australie jest identyczna i bazowana na tym samym tekście.

Nie wnikam w szczegóły opisu i nie analizuję ich pod kątem poprawności i rzetelności technicznej. Jest to opis marketingowy, i wyczerpuje wszelkie cechy takich materiałów...

Pamiętajmy o tym, proszę.

Pro-Ject Vinyl NRS Box S3

Urządzenie, które poprawia jakość starych nagrań, usuwa trzaski i redukuje szumy. Z czasem wszystkie stare płyty winylowe ulegają uszkodzeniom i następuje degradacja ich brzmienia, a nowych często już nie można kupić. Wiele z nich nie jest dostępnych także na platformach streamingowych. Z pewnością lekki szum i trzaski są częścią doświadczania i uroku winyli, ale w pewnym momencie, przy nadmiernych poziomach, staje się to zbyt uciążliwe.

Pro-Ject Vinyl NRS Box S3

Jak to działa?

Podłącz Vinyl NRS Box S3 do wyjścia przedwzmacniacza gramofonowego. Sygnał liniowy zostaje poddany cyfryzacji z 24-bitową głębią i częstotliwością próbkowania 96 kHz. Jeśli poziom sygnału wejściowego będzie zbyt duży, urządzenie zasygnalizuje to na specjalnej diodzie LED. Możesz wtedy aktywować przełącznik -6 dB.

Pro-Ject Vinyl NRS Box S3

Usuwanie, czyli de-cracling trzasków

De cracling noise reduction.jpg

Aby nie zakłócać przetwarzania, sygnał jest filtrowany. Komponenty wysokiej częstotliwości są używane jako wskaźnik trzasków, a dedykowany algorytm jest w stanie wykryć trzaski. Dzięki temu, przy pomocy potencjometra, który znajduje się na froncie urządzenia, możesz łatwo wyregulować czułość algorytmu. Trzaski można zmniejszyć nawet o 8dB, co znacznie poprawia wrażenia słuchowe. Jeśli nie chcesz używać funkcji De-Crackling, wystarczy obrócić potencjometr całkowicie w lewą stronę, co wyłączy algorytm.

Pro-Ject Vinyl NRS Box S3

Winylowy system redukcji szumów (VNRS)

De cracling.jpg

Sygnał jest najpierw rozdzielany na dwie częstotliwości pasma, a następnie jest przekazywany do dwóch ekspanderów, które zwiększają stosunek sygnału do szumu. Przy użyciu tej techniki, żadne modulacje hałasu nie są słyszalne. Pro-Ject Vinyl NRS Box S3 jest w stanie poprawić SNR nawet o 8 dB.

Pro-Ject Vinyl NRS Box S3

Specyfikacja Działanie: liniowe Napięcie wejściowe, typowo: 300-500 mVrms Maks. napięcie wejściowe (obcinanie): 4,4 Vpp, 1,55 Vrms Wskaźnik przesterowania sygnału: -0,6 dB poniżej rzeczywistego przycinania Wewnętrzne próbkowanie: 96 kHz z 24-bitową głębią Przetwarzanie wewnętrzne: akumulator 56-bitowy THD: <0,017% (1500 mVrms poziom wejściowy) Redukcja szumów: do 8 dB (20Hz do 20kHz) Redukcja trzasków: do 8 dB (2kHz do 20kHz) Bypass mode: wejście i wyjście liniowe są połączone galwanicznie

Połączenie i konfiguracja

Vinyl NRS Box S3 jest podłączony między przedwzmacniaczem gramofonowym i przedwzmacniaczem lub wzmacniaczem zintegrowanym i aktywuje się natychmiast po włączeniu. Jeśli nie chcesz z niego korzystać, możesz go wyłączyć, a urządzenie będzie działać wtedy w trybie bypass.

Vinyl NRS Box S3 oferuje dwa algorytmy redukcji trzasków: podstawowy przetwarza sygnał bardzo lekko; zaawansowany jest silniejszy z cięższym przetwarzaniem. Producent zaleca, by zawsze użytkowanie rozpocząć od trybu podstawowego i dostosowywać intensywność za pomocą potencjometru. Jeśli chcesz, tryb zaawansowany włączysz przy pomocy przycisku "Intensity". Dioda LED pokazuje, czy trzaski są zmniejszone. Jeśli jesteś zadowolony z ustawienia De-Crackling, ale nadal słyszysz dużo szumu, możesz aktywować funkcję redukcji szumów winylu, naciskając przycisk VNRS. Jest tylko jedno ustawienie wstępne dla funkcji redukcji szumów winylu i nie można go regulować.

Najważniejsze cechy:

Funkcja redukcji trzasków Redukcja szumów dla płyt winylowych Zmniejszenie hałasu napędu gramofonu Przetwarzanie oparte na 24-bitowym DSP Częstotliwość próbkowania 96 kHz Izolacja galwaniczna, gdy jest wyłączony Idealna charakterystyka transferu i liniowość Usuwanie trzasków z regulacją intensywności Działanie na poziomie liniowym Kompaktowa konstrukcja w standardowej, aluminiowej obudowie z linii S3 Dostępny w kolorze srebrnym lub czarnym Instrukcja obsługi (EN) >>

Funkcjonalność Specyfikacja techniczna Zniekształcenia THD: <0.017% (1500 mVrms Input Level) Pasmo przenoszenia: 20 - 20.000Hz Redukcja szumów: TAK Gwarancja: 24 miesiące

GPSR - informacje: Nazwa firmy: Pro-Ject Audio Systems (Audio Tuning Vertriebs GmbH)

ul. Margaretenstrasse 98 A-1050 Vienna, Austria e-mail: info@project-audio.com

Austriacka marka Pro-Ject należy do największych producentów gramofonów analogowych na świecie. Produkcja przebiega w mieście Litowel (Czechy) dystrybucja na cały świat jest organizowana z Wiednia. Pod względem produkowanych modeli jest PJ absolutnym Nr 1, uznanie zdobywa nawet w krajach, w których analog zdominowały dużo droższe marki.

Oficjalna strona Project pozwala na download instrukcji użytkownika :

https://www.project-audio.com/wp-content/uploads/2022/08/VinylNRSBoxS3-Userguide.pdf

oraz karty produktu :

https://www.project-audio.com/wp-content/uploads/2022/08/Vinyl-NRS-Box-S3-EN.pdf

Zakończenie

Podsumowując: z opisu wynika że mamy algorytm podobny do DART tylko 30 lat młodszy zamknięty w skrzynce podobnej do SAE tylko 40 lat młodszej.

Należałoby wykonać kilka rzetelnych prób, do czego niechybnie dojdzie.

Nie można tego zrobić natychmiast bo rzetelny eksperyment wymaga jednak przygotowania.

Wyniki przedstawimy w kolejnym odcinku. Choć na pewno nie będzie to jutro....